Moda na golenie „nietypowych” części ciała – pach, klatki piersiowej, nóg czy placów – ma swój początek nie na modowych wybiegach, a na sportowych halach i boiskach. Mężczyźni uprawiający sport często są wręcz zmuszeni do tego, aby włosów się pozbyć. Pływacy golą praktycznie wszystkie włosy, dzięki czemu ich ciało stawia w wodzie mniejszy opór. Z kolei piłkarze czy koszykarze często pozbywają się włosów z łydek. Dlaczego? W czasie spotkań z fizjoterapeutami są poddawani masażom tych partii ciała, a nieusunięte włosy bywają wtedy boleśnie wyrywane. Lepiej więc usunąć je po prostu wcześniej.

Praktycznie wszyscy sportowcy golą pachy. Ma to zastosowanie higieniczne. W czasie treningów intensywnie się pocą, a bakterie rozmnażające się na włosach przy metabolizowaniu potu wydzielają nieprzyjemny zapach. Łatwiej więc zadbać o świeżość, gdy ilość bakterii można zminimalizować.

Owłosione pachy tylko dla zaniedbanych

Ogolenie pach zalecamy praktycznie wszystkim panom. Nie ma nic męskiego w nieprzyjemnym zapachu. Nie ma się co obawiać, że z powodu ogolonej pachy ktoś uzna nas za zniewieściałych. To po prostu oznaka dbania o siebie. Wystarczy przejść się na siłownię, by przekonać się o tym, że w tej chwili to praktycznie standard.

Efekt King Konga

Podobnie jest z włosami na plecach i górnej części ramion. Zbliża się sezon na plażowanie, a podczas grilla za miastem pewnie też chętnie obnażymy nasze torsy. Trzeba jednak pamiętać, że nawet najładniej uformowane ciało pokryte na plecach „dywanem” wygląda nieestetycznie. W końcu chcemy wyglądać jak młody bóg, a nie jak King Kong. Włosy na przedramionach trzeba natomiast zostawić w spokoju. Poza halą pływacką mężczyzna bez włosów na rękach wygląda po prostu dziwnie.

Kwestia gustu

Docieramy do najbardziej spornej części ciała, czyli do klatki piersiowej. Tutaj wiele zależy nie tylko od naszych indywidualnych upodobań, ale również od tego, jak gęsty jest nasz zarost. Jeżeli na torsie masz trzy włosy na krzyż, możesz je spokojnie usunąć. Z pewnością nie wyglądają one męsko i podobnie jak z łysiną, nie ma co dzielić włosa na czworo. Czasami trzeba po prostu stawić czoła prawdzie i się ogolić.

Podobnie sprawa ma się z włosami zbyt gęstymi. Zwykle występują one w parze z wspomnianymi wcześniej włosami na plecach i górnej części ramion. Jeżeli po ściągnięciu koszulki wyglądasz jakbyś był w swetrze, to oznaka, że włosów należy się pozbyć.

Jeżeli natomiast twój „zarost” jest w sam raz, sporną kwestię polecamy pozostawić… partnerkom. W końcu to im przede wszystkim ma się podobać nasze ciało. W tej chwili można sobie pozwolić zarówno na owłosioną, jak i nagą klatkę. To po prostu kwestia gustu.

Jak to zrobić?

Jeżeli podjęliście decyzję o pozbyciu się włosów, pozostaje jeszcze wybór techniki. W tej chwili skorzystać można ze standardowego golenia, depilacji woskiem lub pastą cukrową czy depilacji na stałe przy pomocy lasera.

Pachy polecamy golić – to wyjątkowo wrażliwe miejsce i wyrywanie włosów jest tam wyjątkowo bolesne. Pamiętaj, że skóra pod pachami, podobnie jak skóra twarzy, potrzebuje pielęgnacji po goleniu. Aby złagodzić podrażnienia i zapobiec ewentualnym infekcjom, należy zastosować specjalny balsam po goleniu.

Nieco inaczej sprawa wygląda z plecami, ramionami i klatką piersiową. Obszary te są nieco mniej wrażliwe, więc można potraktować je bardziej drastycznie. Co więcej, odrastające włosy wyglądają tam wyjątkowo nieestetycznie, więc polecamy raczej depilację. Po tym bolesnym zabiegu skórę należy posmarować łagodzącym balsamem.

Jeżeli jesteśmy natomiast stuprocentowo pewni, że chcemy się na stałe pozbyć włosów z danego obszaru, możemy udać się do gabinetu kosmetycznego na zabieg depilacji laserowej. Depilacja usuwa tylko włosy, które są w fazie wzrostu, więc konieczne będzie kilkukrotne powtórzenie procedury, ale po tym będziemy się cieszyć gładką partią przez długi czas. Po upływie kilku lat może być konieczna sesja przypominająca.

1 komentarz

Dodaj komentarz